piątek, 22 kwietnia 2016

SIŁY NATURY

♫ Bo w naturze jest moc, nie wiesz jak... wielka  ^ ^
Pewne wydarzenie z poranka nastroiło mnie, żeby zrobić ten wpis. Usiadłam sobie spokojnie do śniadania, miałam przygotowane już chlebki ryżowe, wystarczyło już pokroić warzywa. Biorę pomidora do ręki i kroję... i czuję, że coś tak opornie idzie. W pierwszej kolejności pomyślałam, że nóż mi się tępi powoli, ale jak go rozkroiłam do końca szczena opadła mi do podłogi. Nawet nie myślałam, że coś takiego jest w ogóle możliwe xD. Pomidor zaczął zakwitać od środka!
Nigdy nie widziałam czegoś takiego, jestem w lekkim szoku :o
Wyciągnęłam z niego 10 małych siejek i ... chciał nie chciał chyba będę mieć własne pomidory w tym roku xD Pomidor nie był nigdzie uszkodzony, kupiłam go w zwykłym sklepie, tyle, że z gałązki, nienawidzę tych chemicznych cudów co to niby już urosły, a w środku dalej białe, więc często kupuje malinówki, które dalej ciężko im podrobić, albo gałązkowe.
Co by jednak nie mówić jest masa warzyw i owoców, które można "rozchodować" na nowo, przykłady poniżej ;

Wypróbowane - działa ^ ^


Próbuje już 3 raz dalej nic :P





Wypróbowane - działa ALE trzeba codziennie zmieniać wodę, a nie "dolewać", bo marchew podgnije zamiast wyrosnąć.


Trzeba przyznać, że natura to prawdziwy motherf... You know ;) No to tego, idę sadzić pomidorki! :D

Brak komentarzy: